Sabah FK to jeden z najbardziej błyskawicznych przypadków sukcesu we współczesnym futbolu klubowym – od założenia do mistrzostwa kraju w niespełna dziewięć lat. Klub z podbakijskiego Masazyru powstał 8 września 2017 roku i już rok później, dzięki serii zaległości promocyjnych innych zespołów, otrzymał licencję na grę w najwyższej lidze Azerbejdżanu. Kibice nazywają drużynę „Bayquşlar” (Sowy), choć w użyciu bywają też przydomki „Tələbələr” (Studenci) i „Qara-çəhrayılar” (Czarno-różowi).
Po sensacyjnym wicemistrzostwie w sezonie 2022/2023 przyszły kolejne kroki milowe. W finale Pucharu Azerbejdżanu 2024/2025, rozegranym 31 maja 2025 roku, Sabah pokonał broniącego trofeum Karabach Agdam 3:2, zdobywając pierwsze w klubowej historii duże trofeum. Rok później drużyna obroniła puchar, a 30 kwietnia 2026 roku przypieczętowała historyczny, pierwszy w klubowej historii tytuł mistrzowski – dzięki zwycięstwu Neftçi nad Karabachem, które matematycznie zapewniło Sabahowi prowadzenie w tabeli na cztery kolejki przed końcem sezonu. Tym samym przerwana została hegemonia Karabachu, dwunastokrotnego mistrza kraju i czterokrotnego z rzędu przed tym sezonem.
Kluczem do sukcesu okazała się przemyślana polityka transferowa, łącząca doświadczonych zawodników zagranicznych, jak Akim Zedadka czy Pavol Šafranko, z młodymi, utalentowanymi Azerami, wsparta stabilnym finansowaniem i nowoczesną infrastrukturą klubową. Mecze domowe Sabah rozgrywa na liczącym niespełna 9 tysięcy miejsc stadionie Bank Respublika Arena w Masazyrze pod Baku.
Old Trafford na start, Arsenal na koniec – historyczny debiut Sabah w Lidze Mistrzów
Sabah Baku, azerski klub z Tymoteuszem Puchaczem w składzie, zadebiutuje jesienią w fazie ligowej Ligi Mistrzów – i od razu trafił na jeden z najtrudniejszych możliwych terminarzy. Losowanie w Monako zestawiło azerskiego mistrza z czterema drużynami z pierwszego koszyka, a sam rozkład kolejek sprawił, że najcięższe testy czekają Sabah zarówno na otwarcie, jak i na zamknięcie fazy ligowej. Dla klubu, który jeszcze niedawno grał wyłącznie w europejskich eliminacjach, to skok o kilka poziomów w górę.
Old Trafford na inaugurację
Sezon europejski Sabah otworzy 10 września wyjazdem do Manchesteru na mecz z Manchesterem United. To spotkanie ma szczególny wymiar dla Tymoteusza Puchacza, reprezentanta Polski w barwach Sabaha – gra na Old Trafford, jednym z najbardziej rozpoznawalnych stadionów świata, to spełnienie marzeń, o którym piłkarz nie mógł jeszcze niedawno nawet pomarzyć, występując w azerskiej lidze. Sportowo to jednak zdecydowanie najtrudniejszy możliwy start – Anglicy są w tym starciu wyraźnym faworytem.
Slavia i Dortmund – dwa odmienne testy u siebie
13 października Sabah rozegra swój pierwszy domowy mecz fazy ligowej – przeciwko Slavii Praga. To rywal o zdecydowanie bardziej zbliżonym poziomie niż większość pozostałych przeciwników w grupie, a szanse obu zespołów są w tym starciu wyrównane. Tydzień później, 20 października, do Baku przyjedzie Borussia Dortmund – klub z pierwszego koszyka i regularny uczestnik fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Mimo gry przed własną publicznością, Sabah będzie w roli zdecydowanego outsidera.
Viking na wyjeździe – szansa na pierwsze punkty
4 listopada Sabah uda się do Norwegii na mecz z Vikingiem FK Stavanger – również debiutantem w tej fazie rozgrywek. To starcie dwóch zespołów o zbliżonym doświadczeniu europejskim i prawdopodobnie najbardziej wyrównany pojedynek w całym terminarzu azerskiego klubu.
Barcelona i Villarreal – hiszpański przełom sezonu
Najbardziej wymagający fragment kalendarza przypada na przełom listopada i grudnia. 25 listopada Sabah zagra na wyjeździe z FC Barceloną – jednym z kandydatów do wygrania całych rozgrywek i zdecydowanym faworytem tego starcia. Kilka tygodni później, 8 grudnia, do Baku przyjedzie Villarreal CF – zespół z La Liga, który wciąż jest w tym meczu w roli lekkiego faworyta, ale różnica klas jest już zauważalnie mniejsza niż w starciu z Barceloną.
Napoli i Arsenal na finał kampanii
Fazę ligową Sabah zakończy dwoma spotkaniami w styczniu. 20 stycznia zmierzy się na wyjeździe z SSC Napoli – aktualnym mistrzem Włoch, a 27 stycznia, w ostatniej kolejce, podejmie u siebie Arsenal Londyn – jednego z głównych kandydatów do triumfu w tegorocznej edycji rozgrywek. To zamknięcie kampanii europejskim gigantem, podobnie jak jej otwarcie – terminarz Sabaha układa się więc w klamrę spiętą dwoma trudnymi starciami z angielskimi klubami.
Realistyczny cel: zaistnieć w Europie
Przy czterech rywalach z pierwszego koszyka – Manchesterze United, Borussii Dortmund, Barcelonie i Arsenalu – trudno oczekiwać od Sabaha regularnej punktacji w tej części terminarza. Prawdziwa walka o punkty rozegra się w starciach ze Slavią Praga, Vikingiem i Villarrealem – i to właśnie tam azerski zespół będzie miał realną szansę, by nie zakończyć debiutu w Lidze Mistrzów z pustym kontem. Dla klubu i kibiców sam udział w gronie 36 najlepszych drużyn kontynentu to już historyczny sukces, niezależnie od tego, ile punktów uda się ostatecznie zdobyć.
Elo rywali Sabahu oraz procentowe szanse klubu w każdym z ośmiu meczów według modelu Euroranking można sprawdzić w tabeli poniżej.